<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Pan Pikto - agencja PR</title>
	<atom:link href="http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://panpikto.pl/blog</link>
	<description>Blog Pana Pikto, agencji która PR robi raczej inaczej</description>
	<pubDate>Thu, 11 Jun 2009 17:17:13 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Euro 2009</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=13</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=13#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2009 17:06:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<category><![CDATA[kampania]]></category>

		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>

		<category><![CDATA[social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[Nie chciałbym podejmować analizy postkampanijnej, bo nie żyje z komentowania cudzych działań. Zostawmy to Erykowi Królowi i bezrobotnym socjologom. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka elementów kampanii, które winny być zanotowane w komunikacyjnych archiwach. Pierwszy raz w takim stopniu sięgnięto po social media. Siłą rzeczy pierwszy raz, bo ich rozwój i powszednienie możemy obserwować w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie chciałbym podejmować analizy postkampanijnej, bo nie żyje z komentowania cudzych działań. Zostawmy to Erykowi Królowi i bezrobotnym socjologom. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka elementów kampanii, które winny być zanotowane w komunikacyjnych archiwach. Pierwszy raz w takim stopniu sięgnięto po social media. Siłą rzeczy pierwszy raz, bo ich rozwój i powszednienie możemy obserwować w gruncie rzeczy od niedawna. W czasie ostatniej kampanii nikomu nie śniło się o relacji z działań kampanijnych na mikroblogu. A tu, proszę. Michał Kaminski na Twitterze, Bogdan Sonik blipuje i flakuje, ale wszystkich przebił Rafał Trzaskowski z Platformy, który do akcji zaprzągł niemal wszystkie możliwe platformy internetowe nie zapominając o Flickrze, Facebooku, GoldenLine i wielu, wielu innych. Przede wszystkim Pan Rafał tudzież jego ludzie, pomyśleli o najistotniejszej kwestii - o contencie.</p>
<p>Kilka profesjonalnie zrobionych filmów z przyjaciółmi Trzaskowskiego: Karolakiem i Żebrowskim, prosty przekaz, a co najważniejsze połączenie rzeczywistości on-line z off-linem. Dużo działań media relations z ambasadorem marki, czyli imć Żebrowskim, do tego genialny spot radiowy z Ulą Dudziak i Papayą w tle dały panu Rafałowi awans do Europarlamentu z 4 pozycji na liście. Zapewne nie wymieniłem wszystkich działań, ale nie w tym rzecz. Chodzi o to, że Trzaskowski oparł swoje działania na klasycznych narzędziach public relations i buzz marketingowych. Odważnie i &#8230;udało się, czego serdecznie gratuluję.</p>
<p>Na co jeszcze zwróciłem uwagę? Uważam, że bardzo dobry pomysł PIS-u, aby podpisywać mównicę nazwą miasta, w którym miał miejsce event polityczny zaprocentuje w przyszłości. Szczególnie dotyczy to małych miejscowości typu Łapy, które wielokrotnie dzieki temu pojawiały się w dobrym czasie antenowym. Koncepcja z Cugier-Kotką również winna być odnotowana w archiwach, choćby ze względu na silne zmieszanie fikcji (spot reklamowy) z rzeczywistością (event polityczny w Chorzowie). Uważam, że w tym momencie organizacje, które zajmują się etyką działań komunikacyjnych powinny interweniować. Zabrakło przecież, żeby miss C-K wpisywała się na forach dyskusyjnych pod własnym nazwiskiem.</p>
<p>W cieniu wszystkich &#8220;dużych&#8221; wydarzeń kampanii przeszła kryptoreklama łódzkiej Manufaktury w spocie z udziałem Jacka Saryusza-Wolskiego z PO. Pan europoseł mówił, a w tle lśnił neon znanego centrum handlowego. Z całym szacunkiem dla coraz większek społecznej roli centrów handlowych, myślę, że tego typu akcje nie powinny mieć miejsca. No chyba, że Łódź nie ma innych charakterystycznych obiektów, w co wątpię i czego z całego serca nie życzę.  </p>
<p> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=13</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Who&#8217;s the KING?</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=12</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=12#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2009 19:28:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Media]]></category>

		<category><![CDATA[3 maja]]></category>

		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>

		<category><![CDATA[mistewicz]]></category>

		<category><![CDATA[orędzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Na początek przypominamy clip Dog Eat Dog, by odbyć podróż w czasie i zastanowić się wspólnie nad pytaniem z tytułu pieśni, która w połowie lat 90-tych zatrząsła Spodkiem.
Odpowiadając na pytanie chlopakom z D.E.D.: w Polsce jest ich cała masa. Mimo, że monarchia odeszła w siną dal lat temu wiele. Każdy jest królem, bo każdy zna się na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na początek przypominamy <a title="Who's teh king?" href="http://www.youtube.com/watch?v=w3w-3iRoy58">clip Dog Eat Dog</a>, by odbyć podróż w czasie i zastanowić się wspólnie nad pytaniem z tytułu pieśni, która w połowie lat 90-tych zatrząsła Spodkiem.</p>
<p>Odpowiadając na pytanie chlopakom z D.E.D.: w Polsce jest ich cała masa. Mimo, że monarchia odeszła w siną dal lat temu wiele. Każdy jest królem, bo każdy zna się na wszystkim, a szczególnie na public relations, piłce nożnej i skokach narciarskich. Dorzućmy do tego jeszcze medycynę, finanse i bedzie mieć obraz Królestwa Polskiego Komentatorów Wszystkiego. Ale dyscypliną dyscyplin jest marketing polityczny, na którym zna się każdy politolog (szczególnie z UŚ i UW) i średnio rozgarnięty absolwent socjologii.</p>
<p>Pal sześć jeśli komentator mówi z sensem i nie bawi się w proroka prawd tylko jemu objawionych. Niech komentuje, niech analizuje. Komentarz jest potrzebny, bo warto wzbogacić o niego obrazek/dźwięk/tekst. Gorzej kiedy opinia ekspercka ma potwierdzić tezę postawioną przez dziennikarza. A bywa tak dość często, ale nie o tym dzisiaj.</p>
<p>Otoż, najbardziej niezrozumiałym jest eksploatowanie komentatorów upadłych. To taki specjalny gatunek osób, które nie tylko komentują,  ale i przepowiadają. Opiniują w sposób kategoryczny, pseudomentorski i nieznoszacy sprzeciwu. To ten gatunek, który gdy pada pytanie do kilku osób, zabiera głos jako pierwszy. Upadły trzyma się twardo swojej wersji (w momencie wygłaszania komantarza), choćby go żywcem przypalali, moduluje przy tym głos zacnie, używa wielu nic nie znaczących gestów, ale przede wszystkim widzi przyszłość znacznie jaśniej niż inni, biorący udział w dyskusji. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, że Upadli często się mylą i zaliczają ostre wtopy. Przewidują źle, ale nikt im tego nie pamięta. Są ostrzy, a to się liczy.</p>
<p>Poznajmy najbardziej irytującego z przedstawicieli gatunku. Panie i Panowie: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eryk_Mistewicz">Eryk Mistewicz</a>.</p>
<p>Nie wikłając się w szczegóły jego wywodów przypomnijmy sytuację kiedy poseł Kurski zapodał narodowi polskiemu tzw. orędzie z gejami. Burzy jaka przetoczyła się przez kraj, towarzyszył cichy głos Pana Eryka. Co Pan Eryk wówczas mówił? Ba, chyba nawet pisał (cytujemy z pamięci stąd &#8220;chyba&#8221;). Że to nowa jakość w polskim marketingu politycznym, że to znak czasów, nowe rozdanie, że Lech Kaczyńskie wygra tym orędziem wszystko, co moze wygrać&#8230; Tak Pan Eryk oceniał tamto wystąpienie. Pomylił się tak samo jak Ryszard Bugaj, który oceniał plan Leszka Balcerowicza związany z transformacją gospodarczą. Gwoli ścisłości i prawdy historycznej. Pan Bugaj był gotów pociąć się za to, że plan Balcerowicza się nie powiedzie.</p>
<p>Pan Eryk też się pomylił. Nie po raz pierwszy zapewne i nie ostatni. W najnowszym Dzienniku &#8220;analizuje&#8221; &#8220;orędzie z rattanem&#8221;. Co z tego wynika? Absolutnie nic. Każda kto ma trochę oleju w głowie, wie że prezydent słabo wypada przed kamerami w tego typu wystąpieniach. To po prostu nie jest jego atut. Ale Pan Eryk widzi, że &#8220;rattan&#8221; był lepszy od innych, że polityka (medialna?) prezydenta wkracza na nowy tor&#8230;</p>
<p>Z okazji 3-maja życzylibyśmy sobie większej dawki merytoryki w polskiej debacie publicznej. Dobrze byłoby nie zapraszać do komentowania np. wydarzeń gospodarczych osób, które nie zarobiły ani złotówki na wolnym rynku. Chcielibyśmy, aby w rozmowach na temat marketingu politycznego brali udział kreatorzy zwycięzców, a nie tylko, chwilowo mający czas, lanserzy bez ŻADNYCH sukcesów na koncie.</p>
<p>Who&#8217;s the King? Nie wiemy. Nie jest zadaniem PR-owców odpowiadać na to pytanie. Ale zapytajcie Eryka. Ona na pewno Wam o tym opowie:P</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=12</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wiele hałasu o kredki</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=11</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=11#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 13:35:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<category><![CDATA[pozytywna energia]]></category>

		<category><![CDATA[Śląski PR]]></category>

		<category><![CDATA[województwo śląskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[Nastrój wakacyjny nas dopadł. Trudno o inny, patrząc na zewnątrz. Dlatego proponujemy słowniczek terminów w takich przypadkach przydatnych:
 
Plaża - pas wybrzeża zbiornika wodnego lub brzegu cieku, łagodnie schodzący do wody, pokryty piaskiem lub żwirem (za wikipedia). Dla tych którzy nie nad morzem, ważna informacja, termin nie odnosi się tylko i wyłącznie do brzegu nad tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma; mso-bidi-font-weight: bold;"><span style="font-size: small;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=IuYrRebvFHc" target="_self">Nastrój wakacyjny </a>nas dopadł. Trudno o inny, patrząc na zewnątrz. Dlatego proponujemy słowniczek terminów w takich przypadkach przydatnych:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><strong><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-size: small;"><strong><span style="font-family: Tahoma;">Plaża</span></strong><span style="font-family: Tahoma;"> - pas <a title="Wybrzeże" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybrze%C5%BCe"><span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;">wybrzeża</span></a> <a title="Zbiornik wodny" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbiornik_wodny"><span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;">zbiornika wodnego</span></a> lub <a title="Brzeg (geografia)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Brzeg_(geografia)"><span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;">brzegu</span></a> <a title="Ciek wodny" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciek_wodny"><span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;">cieku</span></a>, łagodnie schodzący do wody, pokryty <a title="Piasek" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Piasek"><span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;">piaskiem</span></a> lub <a title="Żwir" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBwir"><span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;">żwirem</span></a> (za <em style="mso-bidi-font-style: normal;">wikipedia</em>). Dla tych którzy nie nad morzem, ważna informacja, termin nie odnosi się tylko i wyłącznie do brzegu nad tego rodzaju akwenami. Zatem szybki wniosek i pocieszenie, że w województwie śląskim plaże też występują. Liczne zresztą. Ilość wprost proporcjonalna do liczby zbiorników wodnych. Na plaży dobrze jest się rozerwać. Najlepiej sport czynnie uprawiając. Taka piłka plażowa na ten przykład bardzo się przyda. Trzy odbicia energii dodadzą. Pozytywnej, na pewno.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-size: small;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-family: Tahoma;">Piłeczka antystresowa</span></strong><span style="font-family: Tahoma;"> – za okno spoglądając, oczekując na urlop, dobrze jest się odstresować. Bierzemy zatem piłeczkę w dłoń i miętosimy. Po paru razach człowiekowi lepiej się robi. Energia przychodzi, pozytywna, a jakże. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-size: small;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-family: Tahoma;">Kredki</span></strong><span style="font-family: Tahoma;"> – kolorowe, w pudełeczku noszone. Kiedy starsi stres rozładowują piłeczkami, dzieci sobie malują. Jest miło i przyjemnie. Pozytywnie. Energetycznie.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Polecamy skorzystanie z postawy malujących kredkami dzieci, czyli „jest miło i przyjemnie”. Rozumiemy krytykę (z) urzędu. Popularny kierunek. Łatwy do obrania. Czy słuszny? Naszym zdaniem, tym razem nie. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Ciekawe linki:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,6477960,Marszalek_pileczka_i_zelkami_reklamuje_Slask.html</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=11</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przychodzi Klient do agencji</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=10</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=10#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 20:19:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[PR]]></category>

		<category><![CDATA[developer Śląsk]]></category>

		<category><![CDATA[e-pr]]></category>

		<category><![CDATA[pan pikto]]></category>

		<category><![CDATA[stand by me]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Przychodzi klient do agencji
 
I pyta o ofertę. Pyta, prosi o coś ekstra. Najchętniej bardzo szybko się spotka i porozmawia o zasadach współpracy. Generalnie: great. O to przecież chodzi. Zatem Wujek Google jest pytany czy zna. Zna&#8230;.Jest fatalnie. Ilość negatywnych wpisów na temat Klienta jest niesamowita. Że złodziej, że oszust, ze to firma widmo, która bierze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Przychodzi klient do agencji</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">I pyta o ofertę. Pyta, prosi o coś ekstra. Najchętniej bardzo szybko się spotka i porozmawia o zasadach współpracy. Generalnie: great. O to przecież chodzi. Zatem Wujek Google jest pytany czy zna. Zna&#8230;.Jest fatalnie. Ilość negatywnych wpisów na temat Klienta jest niesamowita. Że złodziej, że oszust, ze to firma widmo, która bierze zaliczki i &#8230; Dla ułatwienia opowieści nazwijmy naszego niedoszłego Klienta z branży developerskiej wdzięcznie i znacząco: Domek_Z_Kart.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Zatem Domek_Z_Kart zgłosił się do nas z prośbą o wsparcie public relations, by poprawić nadszarpnięty wizerunek. Świetnie, od tego jest agencja, żeby pomagać w takich kwestiach. Google mówi, że to złodziej. Raczej złodziej. Oczywiście w dużym uproszczeniu „złodziej”.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Spotykamy się z przedstawicielami firmy w tempie błyskawicznym. Zadajemy całą masę trudnych pytań. Klient odpowiada, zwiedzając sufit <span style="mso-spacerun: yes;"> </span>i ściany panpiktowego Gabinetu Owalnego (nasza konferencyjna z okrągłym stołem).</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Pytamy i notujemy. Po spotkaniu zaczynamy reasearch for, branżowych serwisów itd. NIKT, ale to absolutnie NIKT „nie lubi” Domku_Z_Kart. Nie ma ani jednej pozytywnej opinii. Domek mówił nam, ze generalnie o nikim nie ma pozytywów i w sumie to prawda. Każdy developer ma coś na sumieniu&#8230;Ale Domek_Z_Kart jest asem nad asy. Ma Klientkę, która prowadzi z nim i budowę i niestety prowadzi super precyzyjny blog na jej temat. Jest o wszystkim: o fundamentach, o dachówkach, o podwykonawcach, no i firmie Domek_Z_Kart&#8230; Nie jest dobrze, by nie powiedzieć, że jest totalnie i fatalnie, ale wszystko wskazuje na to, że teksty o złodziejstwie, oszustwach są przesadzone. Ale jeśli gdyby&#8230; Debata o etyce i jest decyzja. Nie przekroczymy granic, których przekroczyć nie można i podejmiemy się. Jeszcze kilka telefonów do znajomych z miasta, w którym stoi Domek_Z_Kart i zaczynamy PRacę.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Domek_Z_Kart to po prostu firma, w której panuje totalny burdel, obsługa Klienta chciałaby istnieć, ale nie może, a komunikację określiliśmy mianem ćwierćkierunkowej. Podsumowując eufemistycznie i biznesowe: Domek_Z_Kart to duże wyzwanie dla agencji public relations, gdyż ich stan to permanentny kryzys. Bez eufemizmów: są w głębokiej i czarnej&#8230;.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Oczywiście ofertę chcą na wczoraj i na już, i najlepiej konkretne rozwiązania. OK, tak właśnie działamy. Żadnych szablonów i wytartych jak wycirusy:) gotowców. Siadamy i tworzymy, analizujemy i oglądamy, diagnozujemy i rekomendujemy. Klient zanim otrzymał ofertę wiedział, że jego cena jest wielokrotnością jednostki godzinowej, którą spędzimy nad projektem. Jedna godzina kosztuje tyle a tyle i my teraz sprawdzimy ile czasu musimy nad Nim spędzić, żeby zrobić z niego&#8230; „ludzi”.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Robimy zestaw narzędzi, składamy wszystko do kupy, liczymy. No, obiektywnie przyznamy, że <span style="mso-spacerun: yes;"> </span>nie wyszło tanio, ale co zrobić. Zastanawiamy się jeszcze raz. Może z czegoś zrezygnować. Przegląd oferty:<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>pozycja nr 1): relacje z mediami. Możemy ewentualnie z mniejszym rozmachem, ale to nie mam sensu, bo to w ich przypadku klucz do sprawy. Pozycja nr 2): schemat komunikacji z Klientem. Musi być, bo Domek_Z_Kart nie komunikuje się w żaden sposób. Od czasu do czasu odbierze telefon rozwścieczonego Klienta, który pyta dlaczego robota nie posuwa się naprzód&#8230; Nie obcinamy. Pozycja nr 3) kreowanie wizerunku w sieci, czyli m.in. przeredagowanie strony internetowej, założenie bloga, -e-biura prasowego, wszystkie możliwe własne kanały komunikacji i &#8230;..liczymy raz jeszcze.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Patrzymy w notatki ze spotkania. Czego Klient nie chce absolutnie, na czym mu zależy. Jakie są jego potrzeby, jaki cel stawia agecnji.<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Rzut oka na fora&#8230; Robi się coraz gorzej, a to zaledwie 2 dni od spotkania z Klientem. Oferta wysłana.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Domek_Z_Kart odpisuje, że budżet nie taki jak trzeba, że za wysoki, ze nie dadzą rady, ze może byśmy coś dla nich tańszego wymyślili. Bo tak w ogóle jest zgoda co do jednego &#8212;&gt; są w czarnej, głębokiej, ale nie mają kasy&#8230; Czegóż to Pan Pikto nie robi dla Klienta. Piszemy, że znają naszą stawkę godzinową, cieszymy się, że nasze pomysły im się podobają, prosimy zatem o określenie budżetu. Spróbujemy się nad nim pochylić&#8230;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Domek_Z_Kart odpisuje. Że wie, ale nie powie. Bo im w sumie zależy na tym, żeby zrobić coś z tymi postami na forach. Żeby się jakoś ich pozbyć, albo coś innego&#8230; Coś innego? Czyli, że niby mamy usiąść i pisać, ze budujemy z nimi dom i jest wspaniale?</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Kilka dni pracowaliśmy nad kryzysową sytuacją jednego ze śląskich developerów, o którym internauci piszą, że to po prostu złodziejska szajka. Czy tak jest w istocie - nie wiemy. Według naszych informacji to po prostu kiepska firma. Jednym z powodów tej kiepskości jest fatalna komunikacja z otoczeniem zewnętrznym. Wymarzone pole do popisu dla agencji PR. Niestety nie dla nas to wyzwanie. Nie jesteśmy „forumowymi napierdalaczami” (cytat za <a href="http://www.blog.mediafun.pl/" target="_blank">blog.mediafun.pl</a>). </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Żeby było śmieszniej, Domek_Z_Kart z żalem pisze, że rekomendujemy rozwiązania jak gdyby byli wielkim, światowym graczem i proponujemy taaaakie ceny, wykorzystując ich fatalną sytuację. A przecież oni zajmują się drobnicą, która niegodna kontaktu<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>z mediami:)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Nie wiemy kto się podjął obsługi PR tej firmy. Pardon: czyszczenia for. Wiemy, że w zarzucie złodziejstwa jest coś na rzeczy, bo na lekko zmodyfikowanej stronie internetowej Domku_Z_Kart wdrożono, słowo w słowo, jedno z rozwiązań wykreowanych na pierwszym spotkaniu:) </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Zatem skoro tak bez ogródek wykorzystaliście Państwo jeden z pomysłów komunikacyjnych Pana Pikto, fundujemy Wam jeszcze jeden. Wyślijcie proszę muzyczne e-video. Rekomendujemy</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">numer pt. „<a href="http://www.youtube.com/watch?v=_A_ma2h0idk&amp;feature=PlayList&amp;p=49C850F826407D1B&amp;index=0&amp;playnext=1" target="_blank">Stand By Me”. </a>Traktuje o tym, że ktoś chce, by ten drugi przy nim pozostał. Jest błagalną prośbą, bo już wszystko co mogło, zostało spieprzone i pozostał tylko romantycznej gitary riff i śpiew, opuszczonego. Opuszczonego przez resztkę sfrustrowanych Klientów&#8230;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=10</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Śmiertelnie poważne.</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=9</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=9#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Dec 2008 14:55:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<category><![CDATA[park pamięci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=9</guid>
		<description><![CDATA[Lepiej na PR wysupłać parę groszy, 
niż reklamę zrobić, która gorszy.
 
Dedykowane pamięci Parkowi
 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Lepiej na PR wysupłać parę groszy, </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">niż reklamę zrobić, która gorszy.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Dedykowane pamięci Parkowi</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=9</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja stylu Lady Dżej</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=8</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=8#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Nov 2008 23:56:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Media]]></category>

		<category><![CDATA[Jolanta Kwaśniewska]]></category>

		<category><![CDATA[TVN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[TVN Style to kanał, który stale intryguje. Ciekawe formaty, mocne projekty wlasne i w ramach wyjatku potwierdzającego regułę -  jeden z najgorszych projektów &#8220;autorskich&#8221;, który trwa na antenie i&#8230; trwa. &#8220;Lekcja stylu&#8221; Jolant Kwaśnieskiej. Ex-prezydentowa przekonuje do dobrego stylu, tracąc z kazdym odcinkiem medialny kapitał, który zdobywała przez dekadę rzadów Aleksandra. Pal sześć pijackie wywody premiera [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>TVN Style to kanał, który stale intryguje. Ciekawe formaty, mocne projekty wlasne i w ramach wyjatku potwierdzającego regułę -  jeden z najgorszych projektów &#8220;autorskich&#8221;, który trwa na antenie i&#8230; trwa. &#8220;Lekcja stylu&#8221; Jolant Kwaśnieskiej. Ex-prezydentowa przekonuje do dobrego stylu, tracąc z kazdym odcinkiem medialny kapitał, który zdobywała przez dekadę rzadów Aleksandra. Pal sześć pijackie wywody premiera Józefa na temat bezy . To, że król jest nagi, wie każdy. Chodzi o precedens, a nie o merytorykę. Trudno zrozumieć jednak emisję odcinka, którego fragment Lady Dżej podprowadziła jako jej wlasny - prywatny i sentymentalny powrót do korzystania z komunikacji miejskiej&#8230;</p>
<p>Po tej podprowadzce widzowie zobaczyli Jolantę, wsiadającą do autobusu. Najpierw poinstruowała poszukiwaczy dobrego stylu, iż do pojazdu komunikacji publicznej wsiadają najpierw kobiety i starsze osoby. Po tej rewelacji Jolanta pokazała jak należy stylowo skasowac bilet i zająć miejsce w głębi pojazdu!!! Cały świat zamarł i czekał na rozwój wydarzeń. A te burzliwie następowały po sobie! </p>
<p>Widzowie TVN Style dowiedzieli się od Lady Dżej, że w autobusie należy zdjąc plecak, schować torbę,  nie powinni się rozpychać i oczywiście rozmawiać przez telefon! </p>
<p>Dnia emisji tego odcinka świat nie zapomni. Tak jak nie zapomni wyboru 44-go prezydenta USA.</p>
<p>Zmieńmy się! Również w autobusie. Ale przede wszystkiem zmieńmy się stylowo. Potrafi to Jolanta, potrafimy i my:) </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=8</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>PZPN a PR</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=7</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=7#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Nov 2008 13:40:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[PR]]></category>

		<category><![CDATA[Michał Listkiewicz]]></category>

		<category><![CDATA[PZPN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Michał Listkiewicz wyznał Romanowi Kołtoniowi, że jego największym błędem był brak jak to określił „tzw. PR’u”. Smutna to konstatacja, a jeszcze smutniejsze, że Pan Michał wciąż nie zmądrzał po szkodzie, używają słownego marakasa w postaci dodatku „tzw.”
 
Listkiewicz, były dziennikarz, niegdyś rzecznik prasowy PZPNu, szczere wyznał, że media zmieniły się od czasów kiedy on pracował w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Michał Listkiewicz wyznał Romanowi Kołtoniowi, że jego największym błędem był brak jak to określił „tzw. PR’u”. Smutna to konstatacja, a jeszcze smutniejsze, że Pan Michał wciąż nie zmądrzał po szkodzie, używają słownego marakasa w postaci dodatku „tzw.”</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Listkiewicz, były dziennikarz, niegdyś rzecznik prasowy PZPNu, szczere wyznał, że media zmieniły się od czasów kiedy on pracował w zawodzie.<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Nie przypuszczał nawet jak głębokie były to zmiany i szczerze radzi dbanie o public relations nowemu prezesowi. Wywiadu udzielił zanim delegaci piłkarskiej centrali wybrali Grzegorza Lato. Rada zatem tym bardziej cenna, że Pan Grzegorz komunikuje się z otoczeniem w dość prosty sposób, a pierwszy wywiad po wyborze wywołał od razu międzynarodowy zgrzyt. Niestety, sama zapowiedź zmiany wizerunku w koślawym expose nowego prezesa nie pomogła&#8230;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Tuż przed wyborami nowego zarządu były trener polskiej reprezentacji – Jerzy Engel zapowiedział wynajęcie agencji pr, aby zadbała o wizerunek polskiej piłki. Pojawiły się przy tej okazji kwoty, które miały wiele zer. Na branżowych forach dyskusyjnych oczywiście pojawiła się dyskusja – jak często bywa w takim przypadku – mocno oderwana od merytorycznej rzeczywistości. Kto się podejmie? Czy to etyczne wspierać taką organizację?!?? Smutne to jałowizny, trącące przaśnym akademikiem. No comments.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Jednak najgorsze w całym tym engelowym zwiastowaniu chęci współpracy z agencją public relations był komunikat o budżecie. Niespełna miesięczna obsługa PZPNu miała kosztować ok.. 100 000 złotych. W ciągu roku związek miał wydać 3 miliony złotych. Fajnie, prawda? Tylko pozornie. Nie dość, że w obliczu pesymistycznych danych na temat rynku finansowych, firmy zaczynają ciąć koszty, często zaczynając od spraw związanych z komunikacją marketingową, to nowi, potencjalni Klienci dostali mocno astronomiczny cennik. Oczywiście nie zaszkodzi to dużym sieciówkom, ale uderzy w małe zespoły agencyjne tudzież firmy jednoosobowe. Zapewne forumowi napinacze powiedzą, że obsługa PZPNu to permanentny kryzys i stawki powinny być duże, że to ciężki Klient, a „cennik Engela” nie zostanie zapamiętany. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Tahoma;">Tak się jednak złożyło, że po raz pierwszy ów cennik trafił pod strzechy dzięki poczytności kolumn sportowych i dość dużym</span><span style="font-family: Wingdings; mso-bidi-font-family: Tahoma; mso-ascii-font-family: Tahoma; mso-hansi-font-family: Tahoma; mso-char-type: symbol; mso-symbol-font-family: Wingdings;"><span style="mso-char-type: symbol; mso-symbol-font-family: Wingdings;">J</span></span><span style="font-family: Tahoma;"> zainteresowaniem piłką nożną w naszym pięknym kraju:/</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Warto wyprzedzić kolejny branżowy kryzys – nie udało się zapobiec podcieraniu się PR’em przez wszystkich polskich polityków. Kolejni niewydarzeni ambasadorzy są zbędni. Jednym słowem: za taką „popularność” publc relations stanowczo DZIĘKUJĘ!</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">P.S. 1</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Tahoma;">Nasz cennik różni się od cennika Pana Jerzego. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">P.S. 2</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Tahoma;"><span style="font-size: small;">Wywiady Romana Kołtonia w Polsacie Sport są świetne!</span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=7</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Witaj świecie!</title>
		<link>http://panpikto.pl/blog/?p=1</link>
		<comments>http://panpikto.pl/blog/?p=1#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 22:06:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://panpikto.pl/blog/?p=1</guid>
		<description><![CDATA[Jestem więc piszę. Piszę więc zużywam klawiaturę. Zużywam klawiaturę więc jest zużyta. Jest zużyta więc jest nieatrakcyjna wizualnie. Jest nieatrakcyjna wizualnie więc się nią więcej nie zajmuję. KONIEC.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem więc piszę. Piszę więc zużywam klawiaturę. Zużywam klawiaturę więc jest zużyta. Jest zużyta więc jest nieatrakcyjna wizualnie. Jest nieatrakcyjna wizualnie więc się nią więcej nie zajmuję. KONIEC.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://panpikto.pl/blog/?feed=rss2&amp;p=1</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

